Jak kupić Maca do 1000 złotych – poradnik nie tylko dla programistów

Tematem niniejszego wpisu jest możliwość przejścia na Mac OS poprzez zakup używanego komputera Apple. Zdaję sobie sprawę, że świadomość wielu użytkowników z tej tematyki jest niewystarczająca i sam, choć chciałem przejść na Maca, nie chciałem, by to wiązało się z wydawaniem dużej kwoty. Dzięki moim staraniom, udało mi się zrezygnować z Windows i Linuxa. Oczywiście nie całkowicie, bowiem w pracy jestem zmuszony do wykorzystywania Windows na serwerach oraz stacjach roboczych. Administruję też kilkoma serwerami Linux. Jednakże zarówno Windows, jak i Linux były dla mnie zawsze problematyczne, stąd zależało mi, by przejść na system Mac OS, który jest w mojej opinii najrozsądniejszym wyborem. Postanowiłem zatem opisać, jak niewielkim kosztem zakupić komputer Mac, wydając podobną kwotę jak w przypadku zakupu używanego komputera typu PC. Mam nadzieję, że po przeczytaniu niniejszego wpisu, nikt z Państwa nie będzie argumentować, że nie stać go na Maca, bo są one zbyt drogie. Przekonałem się bowiem, że problem tkwi bardziej w nieznajomości tematu, niż w kwestii finansowej – przynajmniej jeśli chodzi o zastosowania domowe.

Przedmiot problemu

Jako programista, administrator, ale także autor tekstów, odkąd pamiętam, zmuszony byłem używać dwóch systemów operacyjnych – Windows oraz Linux. Z systemem Windows związany jestem odkąd ukazała się jego wersja 3, zaś z Linuksem – od wersji 5 RedHat, którą otrzymałem na płycie dołączonej do czasopisma (tytułu nie pamiętam). Przez wiele lat, programując dla systemu Windows, zmuszony byłem użytkować ten nieszczęsny system, zgadzając się na wszelkie jego niedoskonałości. W domu Windows używałem głównie dla pakietu Office i nie wyobrażam sobie bowiem pracy w innych programach niż Word i Excel. Pakiet Office uważam za dobry produkt. Przynajmniej do wersji 2010, po czym producentowi chyba skończyły się pomysły na jego dalszy rozwój, a trzeba było zarabiać, czyli wciskać nowe wersje, a nowe wersje muszą się czymś różnić, stąd producent zaczął mocno rozwijać produkt także w kierunku zmiany interfejsu. Skończyło się to w mojej opinii jak zawsze w przypadku Microsoftu, czyli coraz wolniejszym działaniem na coraz szybszych komputerach. Dla mnie najlepszą wersją Office’a była 2007, bowiem działała szybko i stabilnie. Nie przeszkadzała także użytkownikowi w tym, do czego Office został stworzony. Ale może się czepiam i nowsze wersje są zupełnie w porządku –  to moja subiektywna ocena. W każdym razie nie wyobrażam sobie pracy w innym edytorze, choć próbowałem OpenOffice’a, LibreOffice’a czy innych. Zawsze wracałem do Office. Przykre doświadczenia nauczyły mnie, że trzeba być kompatybilnym ze światem i nie tworzyć sobie problemów i pisania dłuższych dokumentów w innych programach niż Word oraz skupić się na tekście, nie zaś na walce z narzędziem i rozwalonym układem na innych maszynach.

Mac OS Sierra – MS Word 2016

Po co mi Mac?

Przez wiele lat pisałem aplikacje dla Windows – w Delphi, zaś potem w Visual Studio (C#). Czasem wciąż korzystam z Delphi, bowiem muszę wspierać stare aplikacje. Czy to oznacza, że jestem skazany dożywotnio na Windows? Niekoniecznie, bowiem dd kilku lat mamy do czynienia z trendem odchodzenia od aplikacji typu desktop, na rzecz aplikacji webowych. A to oznacza między innymi, że przynajmniej w założeniu tego typu aplikacje mają być niezależne od systemu operacyjnego (teoretycznie) i uruchamiane w dowolnym systemie operacyjnym. Napisałem „teoretycznie”, bowiem czas pokazał, że nie każda technologia web jest multiplatformowa. Przykładem tego jest choćby ASP firmy Microsoft, który doszedł do wniosku, że wszyscy kochają Windows, zatem wystarczy, by ASP.NET MVC czy Web Forms były dostępne w jedynie słusznym systemie operacyjnym i wszyscy będą zadowoleni. Ale chyba im coś wyszło (wciąż rządzi Java, zaś w Internecie PHP). Szybko zatem „pokochali” OpenSource i wypuścili ASP.NET Core – oczywiście nie z miłości, tylko chciwości i wyciągnięcia wniosków ze spadających lub zbyt wolno wolno rosnących rankingów ich technologii. Ale to dobry krok ze strony giganta z Redmont, bowiem w mojej opinii, gdy .NET Core w końcu się ustandaryzuje (jeśli w MS istnieje takie słowo), będzie bardzo dobrym i uniwersalnym narzędziem. Choć z drugiej strony i itak uważam, że obecnie rządzi JS we frontendzie, a to, co jest „pod maską” czyli  backend, nie ma wielkiego znaczenia – to taka dygresja.

Mac OS Sierra – Visual Studio 2017 for Mac

Przez wiele lat przekonałem się, że wykorzystując języki, takie jak Ruby czy ostatnio powracający do łask dzięki nowej wersji i mnogości świetnych frameworków – PHP, bezpieczniej jest programować w środowisku natywnym dla danej technologii, którą jest najczęściej Linux. Tworząc aplikacje w PHP, staram się trzymać z dala od Windows, który z Unixem ma niewiele wspólnego. Wielokrotnie bowiem miałem problemy po przeniesieniu aplikacji PHP napisanej lub modyfikowanej w Windows, gdy po przeniesieniu na serwer docelowy pracujący pod kontrolą systemu Linux, coś nie działało zgodnie z założeniami. Wykorzystywałem zatem wirtualizację Linuxa. Linux to stabilny i dojrzały system, jednak pisząc „Linux”, mam na myśli jądro. Nie można jednak tego samego napisać o dostępnych dystrybucjach –  w szczególności o coraz bardziej rozbudowanych window managerach. Mimo wszystko uważam, że dobra dystrybucja Linux jest na pewno stabilniejsza i mniej problemowa niż Windows 10. Jednakże Linux, a raczej dostępność aplikacji to istotna wada. Odnoszę wrażenie, że wielkie koncerny dbają, by w systemie Linux nie pojawiły się kluczowe aplikacje, takie jak Office, profesjonalne narzędzia graficzne, a nawet klienty popularnych „chmur” storage’owych oraz wiele, wiele innych rzeczy, których mi po prostu brakuje. Firmy argumentują brak portowania aplikacji niewielką liczbą użytkowników komputerów domowych i firmowych pracujących pod kontrolą systemu Linux, ale czy wprowadzenie tego typu narzędzi w wersjach natywnych, nie spowodowało by wzrostu popularności tego systemu?

Mac OS lekarstwem na Windows i Linuxa?

Na szczęście istnieje system operacyjny, którego obsługa jest równie prosta jak Windows, który cechuje się dobrą stabilnością, a bogactwo dostępnych narzędzi deweloperskich, graficznych oraz innych jest zbliżone do Windows. Jednakże polityka firmy Apple, co zrozumiałe, mocno chroni interesy firmy i w licencji zapisane jest, że system Mac OS może być instalowany wyłącznie na komputerach z logiem jabłka. Apple nie bierze także pod uwagę żadnych kompromisów – podzespoły komputerów muszą być z górnej półki a wsparcie dla urządzeń w postaci sterowników realizowane jest wyłączenie dla wybranej grupy produktów. Z tego powodu system Mac OS trudno jest zainstalować na zwykłym składaku, bowiem urządzenie musi posiadać kompatybilne podzespoły i zawierać emulator EFI (np. Clover). Jako że jestem pragmatykiem a nie żadnym wyznawcą produktów firmy Apple napiszę, że Mac OS wcale nie jest aż tak idealny, jak piszą niektórzy. Zdarza mu się zwiesić, choć niezwykle sporadycznie. Praca na Mac OS jest nieco inna, niż w Windows: są nieco inne skróty klawiszowe, np. klawiszem enter nie uruchomisz aplikacji (trzeba wcisnąć cmd+o, krzyżykiem nie zamkniesz aplikacji (trzeba użyć cmd+q), klawiszem del nie usuniesz pliku (trzeba użyć cmd+del), ctrl+x nie wytniesz pliku (trzeba skopiować cmd+c i wkleić cmd+alt+v co spowoduje przeniesienie). Mac OS nie ma nawet maksymalizacji okna, zamiast tego oferując tryb pełnego ekranu.

Mac OS Sierra – pulpit

W Mac OS nie ma paska start – jest dock (na dole ekranu) i finder (jak eksplorator plików). W Mac OS nie ma wiele do konfiguracji – po uruchomieniu system jest od razu gotowy do pracy. W sklepie Apple trzeba płacić niemal za wszystko, choć ceny są rozsądne.

Po co zatem Mac OS?

Ponieważ po prostu działa. Wiem, Państwo tego nie zrozumieją, dopóki sami się nie przekonają. System ten świetnie zarządza pamięcią, energią i ma idealnie dopracowany ekosystem. Poprawnie działa usypianie systemu i nie pamiętam, kiedy wyłączałem komputer. Poza tym jest prosty w obsłudze i przejrzysty, a dodatkowo ma świetnie wykonane i bardzo proste w użyciu oprogramowanie. System zaraz po uruchomieniu oferuje świetną przeglądarkę Safari, wbudowanego klienta poczty, który naprawdę działa i nie trzeba używać antywirusa. Nie ma też problemów z aktualizacją. Windows 10 przy Macu wydaje się być produktem niedorobionym, w wersji alfa, który nigdy nie powinien być sprzedawany za jakiekolwiek pieniądze. A mimo wyższości, Mac OS jest dostępny za darmo dla posiadaczy komputerów Apple. Co więc sprawia, że Windows na świecie króluje? Na pewno ilość dostępnych aplikacji biznesowych oraz bogata biblioteka gier. Poza tym użytkownicy chyba przyzwyczaili się do kaprysów tego systemu i wydaje się, że ów szereg problemów jest tolerowany, ze względu na brak alternatywy. Chyba najskuteczniejszym rozwiązaniem na bolączki Windows jest jego okresowa reinstalacja od zera. I się jakoś to wszystko przez x lat kręci. Przynajmniej do czasu, dopóki użytkownik nie spróbuje pracy przy komputerze z systemem Mac OS.

Z Linuxem również występują problemy. Niby wszystko jest dobrze i działa poprawnie, lecz jest to system otwarty i bardzo łatwo coś zepsuć. W Mac OS jest odwrotnie – system jest zamknięty i niedostępny. Niewiele można skonfigurować czy pozmieniać. Jedni tę zamkniętość Mac OSa uważają za wadę, inni za zaletę, bowiem zepsuć ten system jest bardzo trudno. Czy jest to w ogóle możliwe z poziomu użytkownika? Fajną zaletą urządzeń Apple jest ekosystem – wszystkie urządzenia stanowią swego rodzaju jedność, m.in dzięki synchronizacji: mam iPhone’a, iPada oraz 3 komputery Mac – wszystkie dane i ustawienia mam zsynchronizowane. Należy też pamiętać, że Windows nigdy nie dorówna Macom stabilności, bowiem Windows działa na milionach przeróżnych konfiguracji – od topowych, wspieranych całkiem nieźle, to wszelkiego badziewia. Mac OS dział zaś kilkudziesięciu konfiguracjach zatwierdzonych przez Apple, zatem firma może sobie pozwolić na idealne zoptymalizowanie systemu do sprzętu. W konsekwencji w Windows ciągle będą występować problemy – szczególnie w przypadku tanich komputerów od producentów oferujących  produkty z systemem Windows.

Oprogramowanie na Maca, którego używam:

  • Visual Studio Code.
  • Visual Studio + ASP.NET Core.
  • Apache + MySQL.
  • FileZilla
  • MS Office w wersji 2016.
  • Terminal.
  • FortiClient + Remote Desktop.
  • SQL Pro (zamiast MySQL Workbench, choć ten też jest dla Mac OS).
  • iBooks Author oraz Pages – gdy chcę stworzyć profesjonalnie wyglądające dokumenty.
  • Audacity.
  • TeamViewer.
  • Klient OneDrive, GoogleDrive, Synology CloudStation Drive.
  • iMovie.
  • Proste programy graficzne, jak PhotoImage, czy bardziej rozbudowane jak Gimp czy Inscape.
  • Przeglądarka internetowa (Safari, Firefox, Chrome), klient poczty, FaceTime i inne.
  • Wbudowane programy do przechwytywania ekranu (są częścią systemu).
  • System księgowy i fakturujący (online).

Proszę zwrócić uwagę, że moje wymagania są skromne – podobnie jak w przypadku (odważę się stwierdzić) większości domowych użytkowników komputerów. Mogę się też założyć, że większość domowych użytkowników nie potrzebuje ani Windows, ani Maca, bowiem wystarczyłby Linux i dostępne w nim oprogramowanie. Dla bardziej wymagających użytkowników Linux jest jednak niewystarczający, bowiem część aplikacji Windows nie jest dostępne w tym systemie. Za to wiele programów niedostępnych w systemie Linux jest w systemie Mac OS. A jeśli dodatkowo przechodząc na Maca zyskujemy większą niezawodność i wygodę pracy, Mac może się okazać dla wielu optymalnym wyborem.

Jak kupić Maca do 1.000 złotych?

Rozwiązanie 1
Zachęcony forami dotyczącymi instalacją systemu Mac OS na „zwykłym” pececie, zacząłem eksperymentować. Najpierw z gotowymi dystrybucjami (iAtkos). Próbowałem postawić Mac OS na moim DELLu. Niestety, nie miałem z tym doświadczenia. Jakoś udawało się postawić system i choć działał stabilnie, to nie na długo. Poza tym brakowało sterowników (kextów) do dźwięku, zarządzania energią, karty graficznej, etc. Była to droga przez mękę. Na szczęście znalazłem w sieci kogoś, kto mi pomógł i odpalił Sierrę na moim komputerze za pomocą oryginalnej dystrybucji. Ale przed tym musiałem zainwestować w kartę grafiki za 200zł. i zakupić dysk SSD 256GB GoodRam. System działa na tym komputerze wyjątkowo stabilnie i szybko, ale… nie do końca tak, jak bym tego oczekiwał. Otóż po uśpieniu i wznowieniu systemu nie działa sieć przewodowa. Wdrożyłem sugerowane poprawki i ustawienia (bios), jednak na niewiele się to zdało. Odradzam zatem to rozwiązanie. Po prostu Mac to ma być Apple, bowiem Mac OS wspiera tylko niewielką część urządzeń a innych nie. Mnie nie przekonało, że Oryginalny Mac i Hackintosh to samo, tylko o wiele tańsze. Może i tak, bowiem mój Hackintosh działa jak burza (oprócz nieszczęsnej karty sieciowej) – dzięki fachowcowi, który mi go poprawnie skonfigurował.

Rozwiązanie 2
Kupiłem za kilka stówek iMaca 20 z 2008 roku wyposażonego w procesor Intel Core 2 Duo, RAM 4GB i dysk 320GB (czyli wydajnościowo niemal taki sam, jak mój DELL). Najlepiej wystrzegać się komputerów z lat wcześniejszych, choć w przypadku modeli z 2007 też da się je zaktualizować do Sierry po wymianie procesora. W wielu używanych Macach dostępnych na OLX czy Allegro zainstalowany jest starszy system Mac OS. A to istotna wada, bowiem wiele programów, jak np. MS Visual Studio ASP.NET Core wymaga conajmniej wersji 10.12 Sierra. Niestety, pomimo, że mój nowo zakupiony iMac z 2008 posiadał konfigurację zgodną z systemem 10.12 Sierra, podczas próby automatycznej aktualizacji, system wyświetlił informację, że nie można go zaktualizować. Na szczęście to tylko sztuczka ze strony Apple i wystarczy pobrać za darmo instalator wersji 10.12 na komputerze działającym w systemie Sierra. Następnie należy pobrać specjalny patcher ze strony http://dosdude1.com/sierrapatch.html, który zmodyfikuje instalator tak, by dało się zainstalować nowszy system na teoretycznie niewspieranych Macach (działać to powinno od komputerów wyprodukowanych od 2007 wzwyż, ale mogę się mylić i być może da się zainstalować na starszych). Na stronie patche’a znajduje się dokładny opis przeróbki oryginalnego instalatora. Po spatchowaniu instalatora, zaktualizowałem z pomocą nośnika USB mojego iMaca 20 do wersji 10.12 Sierra. Działa super stabilnie i szybko. Jedyną wadą jest niedziałający moduł WiFi, lecz działa połączenie przewodowe, a to mi wystarcza. Oczywiście na WiFi też jest sposób – należy wymienić moduł na nowszy: BCM94360CSAX lub BCM943602CS, lecz są one drogie na Allegro (około 180zł.). Prawdopodobnie może być także konieczna redukcja do wtyczki antenowej (tak czytałem, ale nie sprawdzałem).

Zaznaczony moduł WiFi

Niestety nie na każdym iMacu da się zaktualizować w ten sposób system, bowiem część z modeli nie posiada zgodnego procesora z systemem Sierra. Dotyczy to właśnie modeli z lat wcześniejszych niż 2008.

Przed aktualizacją (a najlepiej przed zakupem komputera) należy sprawdzić, jaki procesor jest zainstalowany. Nie należy przy tym sugerować się prędkością procesora (to nie Windows), lecz jego modelem. Kluczowe jest, czy zainstalowany procesor wspiera instrukcje SSE4.1.

Jak sprawdzić model procesora?

Niestety nie można się tego dowiedzieć z opcji raport systemowy w „ten mac” i należy użyć konsoli. Po uruchomieniu terminala, wystarczy wpisać polecenie:
sysctl -n machdep.cpu.brand_string

Zostanie wyświetlony model procesora:
Intel(R) Core(TM)2 Duo CPU E8335 @ 2.66GHz

Interesuje nas wpis: E8335

Otóż po sprawdzeniu w Internecie okazało się, że ten model procesora posiada wsparcie dla instrukcji SSE4.1, wykorzystywanych przez system Mac OS Sierra i wyższe.

W kolejnym zakupionym iMacu (600zł.) miałem zainstalowany procesor X7900, który dyskwalifikował go do instalacji wersji 10.12 Sierra.

A co, jeśli procesor jest nieodpowiedni?

Wówczas należy go wymienić na odpowiedni. Gdy kupiłem kolejnego iMaca – tym razem z roku 2007, wersja z 24 calowym monitorem, zainstalowany fabrycznie procesor X7900 dyskwalifikował go do aktualizacji. Jednakże cena była bardzo atrakcyjna – niecałe 700zł. za komputer z 24 calowym monitorem robił wrażenie – tym bardziej, że przetestowałem mojego iMac 20, który działał wyśmienicie. Zakupiłem więc procesor Intel T9300 (Socket P) za 80zł. oraz dysk SSD za 200zł, po czym przystąpiłem do aktualizacji sprzętu.

Uwaga – niniejszy opis dotyczy iMaców, ale może dotyczyć także innych komputerów Apple (np. Mac Mini).

Rozkręcanie iMaca wydaje się trudne, jednak wcale takie nie jest. Wszystkie złącza na płycie głównej są dedykowane, zatem odpada sytuacja podłączenia czegokolwiek odwrotnie.

Kolejność postępowania wygląda następująco:

Odkręć śrubkę na dole iMaca i zdejmij zaślepkę RAM i zdemontuj pamięci RAM.

Źródło: iFixit.com

Zdejmij przednią szybę za pomocą dwóch przyssawek (np. uchwyty od GPSa).


Źródło: iFixit.com

Odkręć wszystkie śrubki wokół ekranu.

Źródło: iFixit.com

Zdejmij obudowę – delikatnie, aby nie uszkodzić przewodu kamery (należy odłączyć kamerkę – jest tam złącze).

Źródło: iFixit.com

Zdemontuj matrycę – wtyczka matrycy jest przykręcona. Następnie odkręć śrubki matrycy.

Źródło: iFixit.com

Dobrym pomysłem jest wykonanie kilku zdjęć przewodów podpiętych do płyty głównej. Pozwoli to potem zorientować się, co gdzie podłączyć.

Odkręć i zdemontuj głośniki boczne.

Źródło: iFixit.com

Zdemontuj dysk twardy. Uwaga – na dysku naklejony jest czujnik temperatury. Należy go delikatnie odkleić i jeśli dysk będzie zmieniany, nakleić go na nowy dysk (można dodatkowo zastosować kaśmę klejącą).

Po odłączeniu wtyczek, odkręć i zdemontuj płytę główną.

Wymień procesor (jest zamontowany za pomocą 4 śrób) – pamiętaj o wymianie pasty radiatorowej.

Posprzątaj w środku (odkurz, wyczyść). Szczególną uwagę zwróć na zakurzone wentylatory.

Przy skręcaniu postępuj w kolejności odwrotnej. Pamiętaj, aby wyczyścić szybę ochronną i wyświetlacz przed zamontowaniem. Zresztą – pewnie i tak czyszczenie nie uda za pierwszym razem. Najlepiej po skręceniu odpalić komputer, wybrać jakieś białe tło i czyścić matrycę i szkło ochronne na żywo – gdy wszelkie paprochy są widoczne na jasnym tle.

Jeśli nie czujesz się na siłach, by dokonać samodzielnej modernizacji, zwróć się do znajomego, który np. składa komputery i może się tego podjąć. Dodatkowe opisy wraz ze szczegółowymi zdjęciami znajdziesz na stronie ifixit.com.

Moje wrażenia po aktualizacji

Po zaktualizowaniu moich Maców do wersji Sierra okazało się, że oba komputery działają wyjątkowo sprawie. Nie odnotowałem żadnych zawieszeń – wszystko działa płynnie. Okazało się, że wcale nie potrzebuję do pracy szybszego komputera, zatem konfiguracja (Intel Core 2 Duo 2.5GHz, po 4GB RAM i dysk SSD 256GB) są w zupełności wystarczające. Owszem – do dużych projektów w Visual Studio przydałaby się mocniejsza maszyna, ale Visual Studio w wersji dla Mac to zupełnie inne środowisko niż znana z Windows zamulona kobyła, wymagająca do komfortowej pracy kilkunastordzeniowego serwera z 16GB RAM. Visual Studo dla Mac uruchamia się szybko i działa płynniej – o wiele lepiej niż wersja znana z Windows. Visual Studio dla Mac OS jest bowiem oparte na Mono Develop. A w zestawieniu z dyskiem SSD naprawdę daje radę.

Inne technologie programowania

Programowanie w PHP na Macu jest super, bowiem system operacyjny ma wbudowane zarówno PHP, jak i serwer Apache. Należy je jedynie zaktualizować. Można także skorzystać zarówno z gotowca takiego jak XAMPPa lub też zainstalować najnowsze wersje za pomocą polecenia brew. Ruby czy Python są częścią systemu Mac OS. A dodatkowo mamy normalną konsolę jak w Linuxie.

Możliwe problemy

Brak numeru seryjnego w opcji Ten Mac – jak widać na poniższym rysunku, w moim Macu wystąpił problem – nie wyświetlał się numer seryjny oraz model komputera.

Aby to rozwiązać, należy odczytać fizyczny numer seryjny z naklejki komputera. Niezbędny będzie także pendrive i program BlankBoardSerializer. Pobrany pakiet należy odtworzyć na pendrive w programie Narzędzie dyskowe i wystartować maca trzymając przycisk Option. Gdy pojawią się dyski startowe, należy wybrać dysk z programem BlankBoardSerializer i postępować wg instrukcji. Należy wpisać dokładny numer seryjny i kilkakrotnie potwierdzić zamiar jego dopisania. Po tej operacji program zaproponuje restart komputera. Po tej operacji, wyświetli się prawidłowy serial oraz model komputera:

Nieprawidłowe taktowanie procesora

Jak widać na obrazkach powyżej, system wyświetla szybkość procesora 400MHz, jednak jest to jedynie kosmetyka. W rzeczywistości procesor pracuje z prędkością 2.5GHz, co można sprawdzić wpisując w terminalu polecenie sysctl -n machdep.cpu.brand_string

Nie działa regulacja głośności na pasku zadań

Należy ponownie uruchomić przerobiony instalator Sierry i wybrać opcję macOS Post install. W opcjach wybrać prawidłowy model (np. iMac 7.1), odnaleźć i zaznaczyć opcję audio, po czym zastosować zmiany i zrestartować komputer.

Nie działa NightShift

Jest prosty sposób na uruchomienie NightShift w systemie. Wystarczy pobrać instalator ze strony https://swdist.furcode.co/bin/NightEnabler.zip, uruchomić go i zrestartować komputer, po czym w konfiguracji wybrać opcję dla NightShift.

Wnioski końcowe

Jeśli chodzi o obsługę, nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy systemami Linux oraz Mac OS, jednakże Mac OS ma to, czego nie ma Linux, a dodatkowo jest oparty na Unixie. Linux jest za o w pewnym stopniu lepszy niż Mac OS, bowiem obsługuje więcej sprzętu i można go zainstalować na dowolnym, nawet starszym pececie. Nie wymaga także konieczności przestawiania się użytkownika, np. zmian w utrwalonych przez lata pracy przyzwyczajeń w windowsowych skrótach klawiaturowych, choć jest to raczej niewielki problem, bowiem kto popracuje na Macu tydzień czy dwa, przyzwyczai się. Jednakże w przypadku, gdy podobnie jak ja, wykorzystujecie do pracy nie tylko narzędzia programistyczne, ale także narzędzia takie jak MS Office, narzędzia graficzne czy inne narzędzia – niedostępne w systemie Linux, warto rozważyć zakup komputera Apple. I wcale nie musi on kosztować majątek. Większość ludzi potrzebuje komputer do Internetu – byle by był niezawodny i prosty w obsłudze, czego nie można powiedzieć o Windows 10 (moi klienci przyzwyczajeni do Windows 7 strasznie narzekają, stąd często po zakupie zmuszają mnie do obniżenia wersji). Wystarczy zakupić starszy model Maca i trochę pokombinować, by w cenie używanego peceta skompletować fajny komputer, który stabilnością i wygodą pracy przewyższy maszynę z systemem Windows w podobnej cenie. Opis ten z pewnością przyda się także nieprogramistom, którzy mają dość przejść z systemem Windows i narzekają, że nie stać ich na zakup nowego czy używanego komputera Mac.

Pamiętajcie, że z Macami jest podobnie jak z tabletami czy smartfonami z Androiem i iPhone’ami. Zanim kupisz telefon z Androidem, sprawdź, jaki ma procesor, ile ma rdzeni, ile ma pamięci RAM. Gdy kupujesz iPhone’a, skup się i dobierz sobie kolor, bowiem reszta będzie po prostu działać. I nie musisz wnikać dlaczego, ponieważ jesteś jedynie użytkownikiem telefonu a nie specjalistą od architektury smartfonów. I właśnie tym się różni Android od iPhone’a, a pecet od Maca. Jeśli nie potrzebujesz stacji graficznej, tylko komputera do pracy codziennej, kup Maca. Nie sugeruj się zbytnio jego parametrami. Jeśli posiada on zainstalowany system Sierra lub wyższy (High Sierra), to znaczy, że będzie działał płynnie. Mam nadzieję, że po tym wpisie, nikt już nie użyje argumentu o braku możliwości zakupu Maca, ze względu na zbyt wysoki pułap cenowy.

Leszek Klich

1985total visits,1visits today

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Jak kupić Maca do 1000 złotych – poradnik nie tylko dla programistów

  1. Bart mówi:

    mam na stanie iMac 24″ z 2009 i to Customised-To-Order z Radeon 4850 + 6GB RAM i w oryginalnym pudle za durne £150 = jakos 750zl i NIKT nie chce tego mi kupic :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 + 3 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.